niedziela, 24 grudnia 2017

"Confess" Colleen Hoover | RECENZJA i życzenia dla moich Czytelników

Wesołych Świąt Kochani! 
Dzisiaj przychodzę z kolejną recenzją. Jednak przed tym, chciałam Wam wszystkim życzyć wesołych świąt, spędzonych w rodzinnym gronie, zdrowia, szczęścia, jak najwięcej książek, żebyście nigdy nie przestali marzyć i nie bali się spoglądać z uśmiechem w przyszłość, jak bohaterka naszego dzisiejszego wpisu.

"Confess" Colleen Hoover


Owen nie ma wielkich życiowych planów. Oddaje się sztuce i swojej otwieranej raz do roku galerii, w której obrazy są inspirowane niecodziennymi wyznaniami. 

Auburn nigdy nie miała łatwego życia. W ciągu chwili straciła wszystko co sprawiało, że była szczęśliwa. Chłopaka, dom, a teraz jeszcze syna, dla którego codziennie ma jeszcze siłę wstawać i męczyć się ze swoim własnym życiem. Zjawia się w życiu Owena w momencie idealnym - gdy ten szuka asystentki na otwarcie swojej galerii. Jak potoczą się ich losy? Co jesteśmy w stanie poświęcić dla miłości? A może asystentka wybierze kogoś innego...

Rzadko czytam książki więcej niż 2 razy. W ostatnich latach duża ich część jest pisana na siłę, bez pomysłu i, co najgorsze, według konkretnego schematu. Autorzy nie myślą nad stworzeniem czegoś nowego i niepowtarzalnego. Wolą zrobić coś co dobrze się przyjmie i mieć pewność, że zadziała, przynosząc im zyski. Czyż nie tak działa ostatnimi czasy przemysł wydawniczy? 

Natomiast (Bogu dzięki) istnieją jeszcze pisarze, którym chodzi o coś więcej niż tylko zarobek. Mogę śmiało powiedzieć, że Colleen Hoover, która stoi już od jakiegoś czasu na czele rankingu moich ulubionych autorów, ani trochę się do nich nie zalicza. 


Książka "Confess" przekroczyła moje najśmielsze oczekiwania. Oprócz świetnego jak zawsze pióra samej autorki, nieprzewidywalność akcji, tajemnice i pogoń za marzeniami robią swoje. Cała opowieść robi na czytelniku niesamowite wrażenie. Zachwyca, przeraża, smuci i rozwesela jednocześnie. Fabułę można porównać do owoców pracy Johna Greena i jego absolutnie nieprzewidywalnych zakończeń np. w "Gwiazd Naszych Wina". 

Co do schematów, o których mówiłam... hmm... pisałam wcześniej - w "Confess" część akcji opiera się na anonimowych wyznaniach napisanych przez czytelników samej autorki, która podzieliła się nimi ze światem w swojej nowej książce. Jest to tym bardziej ciekawe, gdy zaczynamy się zastanawiać nad głębszym sensem opowieści. Otwieramy oczy i widzimy zarówno dobre jak i straszne rzeczy, które dzieją się na tym świecie. Poświęcenie, ból, miłość i troska to tylko niektóre z nich. 


Książkę polecam wszystkim otwartym na coś nowego i nietuzinkowego, więc jeśli w czasie ferii świątecznych chcecie się czymś pozachwycać to biegnijcie do księgarni po tę książkę!

Natka

Tytuł: Confess
Autor: Colleen Hoover
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Seria: -
Strony: 300
Moja ocena: 9/10


Czytaj dalej »

sobota, 23 grudnia 2017

"Chcę być kimś! 2 | RECENZJA

Seria "Chcę być kimś!" już wielokrotnie przewijała się przez mój kawałek sieci, więc dzisiaj, po dłuuuugiej nieobecności, przychodzę do Was z recenzją kolejnej jej części! Moją opinię o części 1 możecie zobaczyć TUTAJ

"Chcę być kimś! #2" 

"Chcę być kimś!" jest jedynym cyklem książek motywacyjnych dla młodzieży w Polsce. Absolutnie niepowtarzalna i jedyna w swoim rodzaju seria, w której każda część opowiada o 4 innych "aplikacjach" życia. 

W części drugiej spotykamy się z rozdziałami dotyczącymi celów, czasu, proaktywności i pieniędzy. Jak zwykle, odpowiada na wszystkie nasze pytania oraz wątpliwości, obalając bezsensowne myślenie, chcące sprowadzić nas na dno. 


Utrzymując moją opinię po recenzji pierwszej części powiem, że książka "Chcę być kimś! #2" jest jednym z moich najbardziej udanych zakupów. W dzisiejszym świecie nie obejdziemy się łatwo bez znajomości samego siebie. Aby gdzieś dotrzeć, spełnić swoje marzenia potrzebujemy nie tylko przysłowiowej "kupy szczęścia", ale również umiejętności wyznaczania celów, rozsądnego gospodarowania czasem i pieniędzmi i proaktywnej postawy. Bez tych elementów nie jesteśmy w stanie wiele dla siebie zrobić. 

Kiedy skończyłam czytać kolejny tom autorstwa Michała Zawadki usiadłam na łóżku i pomyślałam: "Wow, już nigdy nie będę tym samym człowiekiem! Ten gość wie jak dotrzeć do ludzi..." Jestem pewna, że przynajmniej połowa z Was, czytając to w tym momencie myśli sobie "Taaa jasne..." albo "Kolejna genialna książka motywacyjna, co?". BŁĄD. Szczerze - nigdy nie byłam przekonana do książek motywacyjnych. Uważałam, że 80% autorów pisze je tylko i wyłącznie dla pieniędzy. Strata czasu na czytanie o tym jak ktoś dorobił się wielkiej fortuny. 

Mimo, że nadal uważam, że 80% rzeczywiście tak robi, mogę śmiało powiedzieć, że Michał Zawadka wraz ze swoja serią absolutnie się do nich nie zalicza. Jeśli chcecie wydostać się z labiryntu schematów i kłamstw - jak najszybciej zabierajcie się za czytanie! 

P.S. Jeżeli musicie kupić komuś prezent gwiazdkowy na ostatni moment... Biegnijcie do księgarni!

Przecież warto być kimś.

Natka

Tytuł: "Chcę być kimś! #2 czyli jak osiągać cele w czasach, gdy wszyscy dookoła mają wywalone "
Autor: Michał Zawadka
Wydawnictwo: Mind&Dream
Seria: "Chcę być kimś! czyli jak osiągać cele w czasach, gdy wszyscy dookoła mają wywalone"
Strony: 286
Moja ocena: 10/10
Czytaj dalej »

sobota, 8 lipca 2017

WYNIKI KONKURSU URODZINOWEGO!

Czytelnicy kochani!
Dzisiaj wyjątkowo krótki post, jednak jakże ważny! Dlaczego? Ponieważ przychodzę do Was z wynikami konkursu urodzinowego organizowanego przeze mnie oraz wydawnictwo Mind&Dream. 


Przypominając: Aby wejść do gry o książkę "Chcę być kimś!" Michała Zawadki, trzeba było odpowiedzieć na pytanie konkursowe:
 Dlaczego w życiu warto być GRACZEM, a nie PIONKIEM?
Trzeba powiedzieć, że pytanie nie należy do łatwych, jednak stwierdzam, że dla takiej książki naprawdę warto było powalczyć! :)

A teraz przechodzimy do sedna sprawy, czyli do wyników! Wybór był ciężki i wahałam się między dwiema odpowiedziami, jednak teraz zwycięzca jest już wybrany!

Autorką najlepszej odpowiedzi, zdobywcą książki "Chcę być kimś" i zwycięzcą konkursu jest...
.
.
.
.

[ DRAMATYCZNA PAUZA]
.
.
.
.
.
Dominika Róg-Górecka!

Gratuluję Dominice wygranej oraz pomysłowości, ponieważ myślę, że trochę natrudziła się przy tej odpowiedzi i zasługuje na nagrodę :) Przypominam Ci też Dominiko, abyś wysłała mi swoje dane adresowe na mail: anati146@gmail.com  .

A wy jak myślicie? 
Oto zwycięska odpowiedź:

Czy warto być Graczem, odpowiem szczerze,warto, nie tylko w grach na komputerze,swoim życiem świadomie sterować,i własne decyzje wciąż podejmować.Pionki są bierne i takie nudne,wciąż popychane przez wiatry różne,jeśli chcesz mieć coś do powiedzenia,wejdź do gry, nie sprawiaj wrażenia,jakby Cię życie nie obchodziło,stawaj do walki, wygrywać miło,lecz kiedy zbierzesz życiowe guzy,niech Ci się czasem oko nie zmruży,blaski i cienie, zalety i wady,bilans zwycięstw kontra bilans straty,pionki tak samo wciąż obrywają,lecz do powiedzenia nic o tym nie mają,z tarczą, na tarczy, nie ważne gdzie,jesteś zwycięzcą gdy jesteś w grze!

 Ale to jeszcze nie koniec! Chciałabym też wyróżnić Wiktorię Bac, której odpowiedź również mnie bardzo urzekła i pomimo tego, że nie zdobyła nagrody i tak bardzo jej gratuluję!

Oto co napisała Wiktoria:
Hmm... gracz to osoba, która poprzez swoje decyzje zdobywa kolejne lvl'e w grze przez co jest coraz bliżej do jej wygrania czyli osiągnięcia celu. Pionek to rodzaj podwładnego, który nie ma własnego zdania tylko podlega opiniom i decyzją innych. Więc odpowiadając na pytanie, w życiu warto być graczem, ponieważ to jest nasze zyciee, nasze decyzje, za które my odpowiadamy jeżeli są złe i to my się z nich cieszymy kiedy są dobre, będąc pionkiem wciąż pozostajemy pod kontrolą kogoś, kto nie boi się realizować celów nie zważając na środki, nie mamy własnego życia, które trzeba pamiętać jest tylko jedno. 

Gratuluję Dziewczynom i dziękuję wszystkim za udział! Mam nadzieję, że zobaczę Was jeszcze przy okazji następnych konkursów.

Natka❤💚💛
Czytaj dalej »

niedziela, 25 czerwca 2017

KONKURS! Pierwsze urodziny bloga ArtGirl12 :)

Kochani Czytelnicy!
Dzisiaj wielki dzień! Dokładnie rok temu, 25.06.2016 stało się coś co przewróciło moje życie do góry nogami. To wtedy wpadłam na pomysł, aby stworzyć swój mały kawałek sieci.
Tak właściwie, to już nie taki mały...
Chyba, że dla Was 20 000 to nadal mało :)

Nie będę Was tu nudzić statystykami, bo wszyscy wiemy, że to same nudy  :) Powiem tylko, że bardzo Wam dziękuję za to, że ze mną jesteście i że... czytacie!

Dochodząc do miejsca, w którym teraz jestem muszę wspomnieć o poświęconych wolnych od nauki godzinach i wypadach na pizzę z przyjaciółmi, ale teraz śmiało mogę powiedzieć, że trochę wiary w siebie, samodyscypliny i szczypta indywidualności mogą zdziałać cuda! :)

A propos... taki cudowny dzień, zasługuje na równie cudowne atrakcje!
ZAKOŃCZONY

Właśnie dlatego, wspólnie z wydawnictwem Mind&Dream zorganizowaliśmy dla Was konkurs ze wspaniałą nagrodą książkową:

Pierwszym tomem serii "Chcę być kimś" (recenzja TUTAJ)

Każda część serii mówi o 4 różnych "aplikacjach" życia. W pierwszej części znajdziemy np. "Kim jestem?", "Wiara w siebie", "Samodyscyplina" oraz "Indywidualność". Na pierwszy rzut oka może się to wydawać podobne do innych książek motywacyjnych jakie ciągle widujemy na rynku, ale seria "Chcę być kimś" w żadnym stopniu nie przypomina nudnych pogadanek w stylu "Jesteś coś wart! Gdy uwierzysz w siebie wszystko będzie spoko!", "Popatrz, jak ja mogłem to ty też!". Skupia się raczej na "wirusachi nieprawidłowościach w naszym codziennym myśleniu.  Tym co wyróżnia serię "Chcę być kimś" jest brak pustego gadania. Tutaj nie zobaczysz "Kluczem do sukcesu jest wiara w siebie", tylko dowiesz się jak tę wiarę w siebie uzyskać i jak pokonywać własne bariery!
A ty? Chcesz być kimś?
Jeśli tak to zapraszam Cię do uczestnictwa w naszym konkursie!




Zasady są proste. Aby wziąć udział w konkursie należy:
  1. polubić strony na Facebook'u : Chcę być kimś!, Mind&Dream, ArtGirl12
  2. odpowiedzieć na pytanie:

Dlaczego w życiu warto być GRACZEM, a nie PIONKIEM?
Wiem, że pytanie może wydawać się trudne, ale jak chwilę pomyślicie to przekonacie się, że wcale takie nie jest :)
Osoba, która będzie autorem najciekawszej odpowiedzi wygra konkurs i książkę Michała Zawadki "Chcę być kimś"!

A oto REGULAMIN:

1) Organizatorami konkursu są wydawnictwo Mind&Dream oraz ja, właścicielka bloga ArtGirl12.
2) Fundatorem nagrody (książki "Chcę być kimś" Michała Zawadki) jest wydawnictwo Mind&Dream.
3) Konkurs trwa od 25.06.2017 r. do 07.07.2017 r. Późniejsze do niego zgłoszenia nie będą brane pod uwagę.
4) Zwycięzca (autor najlepszej/najciekawszej odpowiedzi) zostanie wyłoniony do 7 dni po zakończeniu konkursu. Wynikom będzie poświęcony oddzielny post na blogu (dlatego polecam go zaobserwować).
5) Jeżeli w przeciągu 3 dni po zakończeniu konkursu zwycięzca nie odezwie się do mnie drogą mailową (anati146@gmail.com) w następnych dniach zostanie wyłoniony kolejny, którego obowiązuje ta sama procedura.
6) Wysyłka jest możliwa tylko na terenie Polski.
7) Koszty wysyłki pokrywa wydawnictwo Mind&Dream, a paczka jest wysyłana bezpośrednio do zwycięzcy.
8) Każdy może się zgłosić tylko raz.
9) Warunkiem wzięcia pod uwagę zgłoszenia jest polubienie podanych wcześniej stron oraz odpowiedzenie na podane wcześniej pytanie.
10) Organizatorzy zastrzegają sobie prawo do zakończenia konkursu w dowolnej chwili bez wyłonienia zwycięzcy.

Tak więc zabierajcie się do myślenia, pisania i polubień, ponieważ czas leci!

Wzór komentarza ze zgłoszeniem: 
Zgłaszam się! 
Lubię strony jako: ... 
(nazwa konta)
Odpowiedź na pytanie: ...
W razie jakichkolwiek pytań odezwijcie się do mnie na maila: anati146@gmail.com
To tyle!
Życzę Wam wszystkim powodzenia, bo naprawdę jest o co walczyć!

Natka ❤
Czytaj dalej »

wtorek, 20 czerwca 2017

"Cudowne i osobliwe przypadki Avy Lavender" | RECENZJA

Nadszedł nareszcie czas nowy wpis! Postanowiłam dziś zająć się książką, do której kupna przymierzałam się już od bardzo długiego czasu:

"Cudowne i osobliwe przypadki Avy Lavender"


    Avy jest zwykłą dziewczyną. No... nie do końca. Wszystko byłoby w niej idealnie normalne, gdyby nie fakt, że urodziła się ona ze skrzydłami. Jednak nie o tym będziemy czytać na pierwszych stronach książki. Wracamy kilkadziesiąt lat wstecz, poznając dzieje rodziny bohaterki.
   Odizolowana od społeczeństwa, w niewielkim miasteczku, dziewczyna pragnie poznać swoją historię na tyle, by znaleźć odpowiedzi na wiele nękających ją pytań.
   Niezwykłe zdarzenia oraz cudowne przypadki pozwalają dowiedzieć się nastolatce kim tak naprawdę jest.

Co przydarzy się Avy?
 Kim jest tajemniczy Nathaniel Sarrows? 
Czy Ava znajdzie odpowiedzi na swoje pytania? 

Zacznijmy od tego, że nie ma pojęcia od czego zacząć, bo... szczerze mówiąc: nie tego spodziewałam się po tej książce. Sięgając po nią na półkę, sądziłam, że będzie to dość zwyczajna opowieść o prawie zwyczajnej dziewczynie ze skrzydłami. Powiedzmy, że troszeczkę (mega-troszeczkę) się pomyliłam.

Trzeba powiedzieć, że koncepcja w jakiej książka jest napisana jest dość oryginalna, a zarazem naprawdę ciekawa. Chodzi mi tutaj o cofnięcie się do (miejscami krwawej) historii rodziny Avy Lavender. Pomimo opisu kawałka historii cała książka jest napisana w narracji pierwszoosobowej. Osobiście uwielbiam takie publikacje! Można poznać myśli bohatera i wczuć się w jego rolę. :)

Jednak tutaj pomimo owej narracji naprawdę brakuje nam odczuć głównej bohaterki, jej myśli i (nie wierzę, że to mówię...) opisów, ponieważ duża część opowieści sprowadza się do "zjadłam", "zrobiłam", "poszłam", co mnie tutaj naprawdę boli.

Rzeczą jak najbardziej na plus jest to, że nie spotykamy się tu z błędami logicznymi (pomimo zawiłości historii) oraz pisowni, co czyni tę książkę znacznie lepszą od "Zapomnianej Miłości", którą zrecenzowałam TUTAJ.

Pomimo cudownej grafiki i faktury okładki, która jak najbardziej spełnia swoje zadania (przyciąga czytelnika), muszę powiedzieć, że przynajmniej w mojej opinii - książka jest lekko porypana.

Sam zamysł  - jak najbardziej ok. Natomiast ostrzegam, że mamy tu do czynienia z dużą ilością szaleńców i wariatów! W pewnym sensie ma to też swoje dobre strony, bo autorka uwydatnia w tekście wiele wad ludzkich, ale bez przesady... Pomimo to postacie są całkiem dobrze i nietuzinkowo wykreowane.

Jeśli chodzi o rozwój wydarzeń to nie ma zbyt wiele do narzekania, natomiast kilka miesięcy po przeczytaniu książki nie byłam w stanie przypomnieć sobie z niej nic poza strasznym punktem kulminacyjnym całej opowieści. I bynajmniej nie chodzi tu o to, że moja pamięć mnie zawodzi :)

Według mnie książka jest mocno średnia i dziwię się, że zebrała aż tak wiele pozytywnych opinii. Wiem jednak, że ma ona także swoich wielkich zwolenników, dlatego tych co nie zdążyli jeszcze przeczytać tej książki zachęcam do tego, aby np. wypożyczyli ją z biblioteki - aby potem nie żałować, że mogli za to kupić coś znacznie lepszego. :)

Zdecydowanie nie polecam osobom ze słabymi nerwami, hemofobią oraz tym bardzo wrażliwym. Jeśli jednak jesteście ciekawi - czytajcie! A potem podzielcie się ze mną opinią! Zachęcam do napisania na mój mail: anati146@gmail.com :)


Tytuł: "Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender"
Autor: Leslye Walton
Wydawnictwo: Sine Qua Non (SQN)
Seria: -
Moja ocena: 4/10

Natka




Czytaj dalej »

niedziela, 18 czerwca 2017

"Chcę być kimś!"| RECENZJA

Po ostatnich Targach i BOOK HAUL'ach, przyszedł czas na nową recenzję! Zajmę się dzisiaj książką, która wpadła w moje ręce właśnie na Warszawskich Targach Książki. Tym razem jest to

"Chcę być kimś!" Michała Zawadki


"Chcę być kimś! czyli jak osiągać cele w czasach, gdy wszyscy dookoła mają wywalone" jest jedyną serią książek motywacyjnych dla młodzieży w naszym kraju. I choć dla niektórych może nie wydawać się niczym specjalnym, określenie "pozory mylą" jest tu naprawdę trafne :) 


"Publikacja swoją treścią pyta, odpowiada, prowokuje do myślenia i działania. " 
~ lubimyczytac.pl
Każda część serii mówi o 4 różnych "aplikacjach" życia. W pierwszej części znajdziemy np. "Kim jestem? "Wiara w siebie", "Samodyscyplina" oraz "Indywidualność". Na pierwszy rzut oka może się to wydawać podobne do innych książek motywacyjnych jakie ciągle widujemy na rynku, ale seria "Chcę być kimś" w żadnym stopniu nie przypomina nudnych pogadanek w stylu "Jesteś coś wart! Gdy uwierzysz w siebie wszystko będzie spoko!", "Popatrz, jak ja mogłem to ty też!". Skupia się raczej na "wirusach" i nieprawidłowościach w naszym codziennym myśleniu. Oprócz tego znajdziemy tu mnóstwo ciekawych zadań, grafik i przemyśleń, które tylko umilają spotkanie z tą książką.

Muszę powiedzieć, że w swoim życiu, zdążyłam już przeczytać kilka książek motywacyjnych i wiecie co? 
ŻADNA z nich ani trochę nie przypominała i nie dorównywała serii Michała Zawadki. Dlaczego? Zaraz się dowiecie...
Z publikacjami typowo motywacyjnymi spotykamy się ostatnio bardzo często. A to nowy bestseller w księgarni, a to kolejna pozycja w bibliotece, którą już tyle osób chwaliło! Wszystko byłoby świetnie, gdyby autorzy, ludzie którzy doszli do tego rzekomego sukcesu, nie pisali tego wszystkiego na "odwal się". Co my, czytelnicy, wyniesiemy z książki, która mówi nam w kółko: "Jesteś świetny już teraz! Wykorzystaj to!" lub "Odniesiesz sukces!"

Tym co wyróżnia serię "Chcę być kimś" jest brak pustego gadania. Tutaj nie zobaczysz "Kluczem do sukcesu jest wiara w siebie", tylko dowiesz się jak tę wiarę w siebie uzyskać i jak pokonywać własne bariery!

Po przeczytaniu tej książki usiadłam na łóżku i zaczęłam myśleć. To właśnie wtedy dotarło do mnie ile mam jeszcze do zrobienia, co muszę poprawić i nad czym pracować aby dojść do prawdziwego sukcesu! Własnego sukcesu! Od tej publikacji otrzymałam znacznie więcej niż spodziewałam się otrzymać. 
Podsumowując, mogę śmiało polecić książkę wszystkim, którzy chcą być kimś! 


Tytuł: "Chcę być kimś! czyli jak osiągać cele w czasach, gdy wszyscy dookoła mają wywalone"
Autor: Michał Zawadka
Wydawnictwo: Mind&Dream
Seria: "Chcę być kimś! czyli jak osiągać cele w czasach, gdy wszyscy dookoła mają wywalone"
Strony: 250
Moja ocena: 10/10
Czytaj dalej »

środa, 14 czerwca 2017

BOOK HAUL #1 | MAJ & CZERWIEC

Cześć Kochani!
Jak wiecie, maj już za nami, czerwiec w połowie, więc okazji początku wakacji (bo to przecież zawsze jakaś okazja :) ), postanowiłam wprowadzić nową serię postów na bloga. Będą się one ukazywać najpewniej na zmianę z "Najlepszymi Cytatami Miesiąca" (czerwiec- BOOK HAUL, lipiec- NCM). Proszę Was bardzo o dotrwanie do samego końca, bo jest tam dla Was niespodzianka! A oto:


Zacznijmy może od tego, że maj chyba u większości czytelników, jest miesiącem największych wydatków. Mam tu na myśli głównie Warszawskie Targi Książki, ale też nowe promocje wydawnicze i wiele innych.
Tak było również w moim przypadku. 
Jeśli chodzi o książki z Targów to w tym miesiącu udało mi się zdobyć kilka naprawdę ciekawych pozycji:


1) Pierwszym moim (Targowym) łupem są dwie książki z serii "Chcę być kimś!" autorstwa Michała Zawadki. Wspominałam o nich w moich postach na portalach typu Facebook, Twitter czy Instagram .


Każda część serii mówi o 4 różnych "aplikacjach" życia. W pierwszej części znajdziemy np. "Kim jestem? "Wiara w siebie", "Samodyscyplina" oraz "Indywidualność". Na pierwszy rzut oka może się to wydawać podobne do innych książek motywacyjnych jakie ciągle widujemy na rynku, ale seria "Chcę być kimś" w żadnym stopniu nie przypomina nudnych pogadanek w stylu "Jesteś coś wart! Gdy uwierzysz w siebie wszystko będzie spoko!". Skupia się raczej na... hmm... wirusach i nieprawidłowościach w naszym codziennym myśleniu. Może to zabrzmieć dość płytko, jednak mam nadzieję, że wszystko Wam się rozjaśni w głowach, gdy w najbliższym czasie opublikuję recenzję pierwszej części. :)


2) Kolejną zdobytą przez mnie pozycją jest "Dobrze ci tak!" Tammary Webber.


Pomimo dość kiepskiego opisu z tyłu książki, trzeba powiedzieć, że już po kilku przeczytanych stronach wszelkie podejrzenia o "tanie i powtarzalne romansidło" powoli zaczynają gdzieś znikać. Co prawda, tej pozycji jeszcze nie skończyłam, jednak dotychczas mnie ona nie zawiodła i mam nadzieję, że tak już zostanie. :)


3) Następnym bestsellerem, który wylądował na mojej półce jest "Zapach domów innych ludzi" Bonnie-Sue Hitchcock. 

Przeczytałam już tak wiele na jej temat, że w końcu stwierdziłam, że nie obejdzie się bez jej przeczytania. Na jednej stronie piszą o wielkim debiucie autorki, na inne o wielkim koszmarze, dlatego sama postanowiłam sprawdzić, która wersja jest tą prawdziwą!

4) Kolejna targowa zdobycz! "Flirt roku" Jennifer Echols!


Szczerze powiedziawszy to natknęłam się na nią dopiero na WTK i nawet nie miałam zamiaru jej oglądać, do czasu gdy moja przyjaciółka nie krzyknęła "Popatrz! Ta książka jest naprawdę świetna!", a przypominając sobie, że mój gust książkowy jest prawie identyczny jak jej, powiedziałam tylko (przekleństwo wszystkich książkoholików) "To już ostatnia książka" i poszłam do kasy. :-)


5) Następnym łupem okazał się "Pax", Sary Pennypacker, do którego przymierzałam się chyba od miesiąca.


Moje "przymierzanie się" skończyło się dopiero wtedy, gdy sprzedawczyni widząc, że oglądam książkę powiedziała: "Czytałaś? Nie?! Musisz to przeczytać! Boże... jak ja przy tym płakałam!" I tak,, znowu skończyłam z kolejną siatką i kolejną książką, której trzeba znaleźć miejsce na półce :)


6) Innym łupem okazała się książka "Trzeci biegun" Marka Kamińskiego, który pod względem swoich osiągnięć, jest moim absolutnym autorytetem.


Tej pozycji jestem strasznie ciekawa i chyba zaraz zacznę ją czytać XD Może dowiem się gdzie jest ten "Trzeci biegun". :)


7) W moje ręce wpadł również egzemplarz "Całkiem obcy człowiek", Rebecca'i Steead.


Imieninowy prezent, z opisu wynika, że... trafiony. Recenzja tej książki pojawi się już niedługo! Wypatrujcie! :)

8) Na koniec książka jednej z moich ulubionych autorek: "Confess" Colleen Hoover!


Wręcz nie mogę się doczekać, aby zacząć ją pochłaniać! Wszyscy krzyczą, piszczą i wiwatują na nową książkę Hoover, więc mam nadzieję, że i ta pozycja mnie nie zawiedzie.

A co wy zdobyliście w tym miesiącu? I którą z recenzji chcecie zobaczyć na blogu jako pierwszą? Piszcie w komentarzach!

To tyle na dzisiaj, jeśli chcecie zobaczyć więcej zdobyczy z Warszawskich Targów Książki, to zapraszam TUTAJ. :)

UWAGA!
Ostatnią (i najważniejszą) rzeczą, o której powiem w tym poście jest to, że dokładnie 26 czerwca, czyli już niedługo będziemy obchodzić:

 PIERWSZE URODZINY BLOGA ARTGIRL12! 

Z tej okazji najprawdopodobniej będzie organizowany konkurs z nagrodami książkowymi, więc uważnie obserwujcie kolejne posty!

Natka❤☝☺
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia