Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 10/10. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 10/10. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 sierpnia 2018

"Chcę być kimś! 3" | RECENZJA

Po wielu czytelniczych trudach powracam z nową recenzją! Z serią "Chcę być kimś" spotykaliśmy się na tym blogu już nie raz. Czy to w konkursach, czy to w recenzjach - to nieodłączny temat na moim kawałku sieci. Dlaczego? Bo jest to jedna z tych książek, które trzeba jak najszybciej pokazać całemu światu. Nie tylko dlatego, że seria sama w sobie jest wartościowa, ale również z tego powodu, że jeszcze czegoś takiego nie było.
Bez zbędnego przedłużania przechodzimy do recenzji...



"Chcę być kimś!" jest jedyną w Polsce serią książek motywacyjnych dla młodzieży. W każdej części autor zajmuje się czterema innymi "aplikacjami" dotyczącymi naszego życia. W poprzednich tomach, zostały omówione: kim jestem, wiara w siebie, samodyscyplina, indywidualność (tom 1) oraz cele, czas, proaktywność, pieniądze (tom 2).

Tym razem wkraczamy w nowe zagadnienia, które Michał Zawadka w swojej  publikacji bardzo szczegółowo omawia, jednocześnie rozwiązując problemy współczesnej młodzieży. Są to: "relacje", "bariery", "komunikacja" oraz "autorytety".


Wszyscy myślą, że pisanie recenzji jest czymś łatwym. Czytasz książkę, piszesz, publikujesz, odkładasz pozycję na półkę. W rzeczywistości wygląda to inaczej. Zastanawiasz się jak pokazać innym, że dana rzecz jest warta ich uwagi. Usiłujesz naprowadzić na dobrą drogę, aby ludzie zapoznali się z czymś wartościowym. Jak widzicie - to nie jest samo pisanie dla pisania.

Seria "Chcę być kimś!" jest jedną z tych wartościowych rzeczy, na które warto zwrócić uwagę. Pokazuje na co powinniśmy uważać lub może zmienić w swoim życiu. Michał Zawadka podejmuje się w niej czegoś, czego nikt dotąd nawet nie próbował - chce dotrzeć do młodych ludzi, pomóc im się rozwijać i jak najlepiej wykorzystać swój potencjał.

Mogę zapewnić, że ta motywująca i pełna pozytywnej energii publikacja na zawsze zmieni wasze postrzeganie świata. Adresowana zarówno do młodych jak i starszych, pisana o nas, dla nas, językiem, który zrozumie każdy, kto po nią sięgnie.


Muszę przyznać, że trzecia część "Chcę być kimś" podoba mi się najbardziej ze wszystkich trzech. Nie mam pojęcia, czy to przez poruszane w książce tematy, przez sposób przekazywania wiadomości, czy może przez to, że sama miałam z niektórymi "aplikacjami" problem. Z niecierpliwością czekam na kolejną część, której możemy się spodziewać już w październiku.

Moja rada dla wszystkich Czytelników jest taka: Jeśli chcecie zmienić swoje życie, nie róbcie tego na ślepo, z pierwszym lepszym motywacyjnym tytułem znalezionym w księgarni. Zaufajcie komuś, kto już od wielu lat pomaga osobom w całej Polsce, w tym mnie, zrobić porządek z samym sobą.

Polecam gorąco wszystkim, którzy wolą być graczem, a nie pionkiem.

Natka

Tytuł: Chcę być kimś! 3
Autor: Michał Zawadka
Wydawnictwo: Mind&Dream
Seria: -
Strony: 303
Moja ocena: 10/10
Czytaj dalej »

poniedziałek, 18 czerwca 2018

"Żółwie aż do końca", czyli bakterie są fuj | RECENZJA

Cześć mole książkowe! Dziś poniedziałek, przed nami początek ostatniego tygodnia przed upragnionymi wakacjami. Aby trochę osłodzić najbliższe kilka dni, przychodzę do Was z  recenzją kolejnej książki Johna Greena, która przez samego autora jest przedstawiana jako najbardziej osobista ze wszystkich jego dotychczasowych publikacji. A mówimy tu o "Żółwie aż do końca".


Aza Holmes to zwykła  nie taka zwykła amerykańska nastolatka. Ma matkę, najlepszą przyjaciółkę Daisy oraz niewygodną fobię dotyczącą bakterii. Dzień w dzień ucieka od swoich lęków oraz bólu jakim była przedwczesna utrata ojca. Tak idąc przez życie trafia na swojego dawnego znajomego Davisa Picketta, którego ojciec jakiś czas temu niespodziewanie zaginął. Chcąc, nie chcąc Aza trafia w sam środek wydarzeń, które na zawsze ją odmienią. Jak poradzi sobie z własnymi lękami?

John Green nigdy nie stawia na łatwiznę. Nawet jeśli fabuła historii zdaje się być prosta i przewidywalna, zawsze autor potrafi nas zaskoczyć zwrotem akcji lub  zakończeniem. To samo obserwujemy w "Żółwie aż do końca", które jest doskonałym przykładem na to, że książka może być prawdziwym arcydziełem. Świetnie napisana, do czego myślę, że nie muszę się odnosić. Poza tym: zaskoczyła mnie znakomita narracja tej opowieści. Wczuwając się w myśli i zachowania głównej bohaterki John Green przeszedł samego siebie. O co mi chodzi? Pomyślcie, jak wielu z Was, młodych zdrowych ludzi, byłoby w stanie wczuć się w sytuację osoby, która jest nadłamana psychicznie? Takiej, bojącej się wyjść z domu lub uścisnąć komuś dłoń w obawie przed tym, że zachoruje, a potem umrze na jakąś egzotyczną chorobę, jeżeli nie umyje jej przynajmniej 2 razy. Wątpię, że każda spotkana na ulicy osoba potrafiłaby wczuć się, a co dopiero opisać jakąś historię z perspektywy osoby z takim problemem.



Trzeba powiedzieć, że "Żółwie aż do końca" nie jest kolejną z serii ckliwych, wzruszających i doprowadzających do rozbicia psychicznego czytelnika książek. :) W tej publikacji autor postawił na refleksje i przemyślenia jakie ma wzbudzać ta książka. Po jej przeczytaniu zaczęłam się zastanawiać nad sprawami, o których nigdy dotąd nie pomyślałam. Otwiera oczy na świat, który nas otacza i na rzeczy, które z pozoru wydają się nieważne.

Ogromnie ciekawa jest też postać Azy Holmes (naszej głównej bohaterki) oraz jej relacji z innymi ludźmi. Jej sposoby radzenia sobie z lękiem, nietolerowanie bliskości, osobliwa walka z bólem - to właśnie czyni ją i całą historię tak nietypową oraz cudowną zarazem .

Kolejną rzeczą, która sprawia, że nie można się od tej książki oderwać jest połączenie codzienności ze sprawami nadzwyczajnymi. Bohaterowie mierzą się zarówno miłością, lękami, rodziną, jak i z utratą bliskich czy zaginięciem pewnego ważnego człowieka.

Naprawdę gorąco polecam tę pozycję, jednocześnie dziwnie się czując, bo nie jestem w stanie powiedzieć złego słowa o tej książce. Wciągająca, inspirująca, refleksyjna, miejscami przerażająca, ale trzymająca w napięciu do ostatniej kartki i dłużej...


Natka

Tytuł: Żółwie aż do końca
Autor: John Green
Wydawnictwo: Bukowy Las
Seria: -
Strony: 299
Moja ocena: 10/10


Czytaj dalej »

sobota, 23 grudnia 2017

"Chcę być kimś! 2 | RECENZJA

Seria "Chcę być kimś!" już wielokrotnie przewijała się przez mój kawałek sieci, więc dzisiaj, po dłuuuugiej nieobecności, przychodzę do Was z recenzją kolejnej jej części! Moją opinię o części 1 możecie zobaczyć TUTAJ

"Chcę być kimś! #2" 

"Chcę być kimś!" jest jedynym cyklem książek motywacyjnych dla młodzieży w Polsce. Absolutnie niepowtarzalna i jedyna w swoim rodzaju seria, w której każda część opowiada o 4 innych "aplikacjach" życia. 

W części drugiej spotykamy się z rozdziałami dotyczącymi celów, czasu, proaktywności i pieniędzy. Jak zwykle, odpowiada na wszystkie nasze pytania oraz wątpliwości, obalając bezsensowne myślenie, chcące sprowadzić nas na dno. 


Utrzymując moją opinię po recenzji pierwszej części powiem, że książka "Chcę być kimś! #2" jest jednym z moich najbardziej udanych zakupów. W dzisiejszym świecie nie obejdziemy się łatwo bez znajomości samego siebie. Aby gdzieś dotrzeć, spełnić swoje marzenia potrzebujemy nie tylko przysłowiowej "kupy szczęścia", ale również umiejętności wyznaczania celów, rozsądnego gospodarowania czasem i pieniędzmi i proaktywnej postawy. Bez tych elementów nie jesteśmy w stanie wiele dla siebie zrobić. 

Kiedy skończyłam czytać kolejny tom autorstwa Michała Zawadki usiadłam na łóżku i pomyślałam: "Wow, już nigdy nie będę tym samym człowiekiem! Ten gość wie jak dotrzeć do ludzi..." Jestem pewna, że przynajmniej połowa z Was, czytając to w tym momencie myśli sobie "Taaa jasne..." albo "Kolejna genialna książka motywacyjna, co?". BŁĄD. Szczerze - nigdy nie byłam przekonana do książek motywacyjnych. Uważałam, że 80% autorów pisze je tylko i wyłącznie dla pieniędzy. Strata czasu na czytanie o tym jak ktoś dorobił się wielkiej fortuny. 

Mimo, że nadal uważam, że 80% rzeczywiście tak robi, mogę śmiało powiedzieć, że Michał Zawadka wraz ze swoja serią absolutnie się do nich nie zalicza. Jeśli chcecie wydostać się z labiryntu schematów i kłamstw - jak najszybciej zabierajcie się za czytanie! 

P.S. Jeżeli musicie kupić komuś prezent gwiazdkowy na ostatni moment... Biegnijcie do księgarni!

Przecież warto być kimś.

Natka

Tytuł: "Chcę być kimś! #2 czyli jak osiągać cele w czasach, gdy wszyscy dookoła mają wywalone "
Autor: Michał Zawadka
Wydawnictwo: Mind&Dream
Seria: "Chcę być kimś! czyli jak osiągać cele w czasach, gdy wszyscy dookoła mają wywalone"
Strony: 286
Moja ocena: 10/10
Czytaj dalej »

niedziela, 18 czerwca 2017

"Chcę być kimś!"| RECENZJA

Po ostatnich Targach i BOOK HAUL'ach, przyszedł czas na nową recenzję! Zajmę się dzisiaj książką, która wpadła w moje ręce właśnie na Warszawskich Targach Książki. Tym razem jest to

"Chcę być kimś!" Michała Zawadki


"Chcę być kimś! czyli jak osiągać cele w czasach, gdy wszyscy dookoła mają wywalone" jest jedyną serią książek motywacyjnych dla młodzieży w naszym kraju. I choć dla niektórych może nie wydawać się niczym specjalnym, określenie "pozory mylą" jest tu naprawdę trafne :) 


"Publikacja swoją treścią pyta, odpowiada, prowokuje do myślenia i działania. " 
~ lubimyczytac.pl
Każda część serii mówi o 4 różnych "aplikacjach" życia. W pierwszej części znajdziemy np. "Kim jestem? "Wiara w siebie", "Samodyscyplina" oraz "Indywidualność". Na pierwszy rzut oka może się to wydawać podobne do innych książek motywacyjnych jakie ciągle widujemy na rynku, ale seria "Chcę być kimś" w żadnym stopniu nie przypomina nudnych pogadanek w stylu "Jesteś coś wart! Gdy uwierzysz w siebie wszystko będzie spoko!", "Popatrz, jak ja mogłem to ty też!". Skupia się raczej na "wirusach" i nieprawidłowościach w naszym codziennym myśleniu. Oprócz tego znajdziemy tu mnóstwo ciekawych zadań, grafik i przemyśleń, które tylko umilają spotkanie z tą książką.

Muszę powiedzieć, że w swoim życiu, zdążyłam już przeczytać kilka książek motywacyjnych i wiecie co? 
ŻADNA z nich ani trochę nie przypominała i nie dorównywała serii Michała Zawadki. Dlaczego? Zaraz się dowiecie...
Z publikacjami typowo motywacyjnymi spotykamy się ostatnio bardzo często. A to nowy bestseller w księgarni, a to kolejna pozycja w bibliotece, którą już tyle osób chwaliło! Wszystko byłoby świetnie, gdyby autorzy, ludzie którzy doszli do tego rzekomego sukcesu, nie pisali tego wszystkiego na "odwal się". Co my, czytelnicy, wyniesiemy z książki, która mówi nam w kółko: "Jesteś świetny już teraz! Wykorzystaj to!" lub "Odniesiesz sukces!"

Tym co wyróżnia serię "Chcę być kimś" jest brak pustego gadania. Tutaj nie zobaczysz "Kluczem do sukcesu jest wiara w siebie", tylko dowiesz się jak tę wiarę w siebie uzyskać i jak pokonywać własne bariery!

Po przeczytaniu tej książki usiadłam na łóżku i zaczęłam myśleć. To właśnie wtedy dotarło do mnie ile mam jeszcze do zrobienia, co muszę poprawić i nad czym pracować aby dojść do prawdziwego sukcesu! Własnego sukcesu! Od tej publikacji otrzymałam znacznie więcej niż spodziewałam się otrzymać. 
Podsumowując, mogę śmiało polecić książkę wszystkim, którzy chcą być kimś! 


Tytuł: "Chcę być kimś! czyli jak osiągać cele w czasach, gdy wszyscy dookoła mają wywalone"
Autor: Michał Zawadka
Wydawnictwo: Mind&Dream
Seria: "Chcę być kimś! czyli jak osiągać cele w czasach, gdy wszyscy dookoła mają wywalone"
Strony: 250
Moja ocena: 10/10
Czytaj dalej »

poniedziałek, 27 lutego 2017

Matczyna miłość, czyli recenzja "Dziecko Wspomnień"

Dziś przychodzę do Was z nową recenzją! Opowiem o książce, którą dostałam w ramach BOOK TOUR organizowanego przez Monikę z bloga A to ci... wynalazek! A jest to:

Dziecko Wspomnień

    Diana wiedzie szczęśliwe życie. Ma pracę, w której się spełnia, kochającego męża, a teraz nawet córeczkę Grace. Jednak gdy Brian wyjeżdża za granicę jej życie staje na głowie. Musi pogodzić pracę i rodzinę, jednocześnie dbając o swoje zdrowie psychiczne, bojąc się, że skończy tak samo jak jej matka.
   Sama z dzieckiem i opiekunką Niną musi podołać wielu wyzwaniom, macierzyństwu oraz... prawdzie, którą, jak jej się wydaje, ukrywają przed nią najbliżsi.

Mieliście kiedyś tak, że książka, po której spodziewaliście się czegoś banalnego z całkiem prostym zakończeniem, okazała się całkowitym szokiem? Ja doznałam takiego szoku wczoraj, gdy skończyłam czytać tę historię...

Książka nie jest z gatunku tych powieści, obok których można przejść obojętnie. Duża dawka emocji oraz wiele refleksji pojawiających się w trakcie jej czytania tylko zachęca do dalszego zagłębiania się w lekturze "Dziecka Wspomnień".

Mamy tu także do czynienia z idealnym wręcz piórem autorki, która w równym stopniu bierze pod uwagę wydarzenia jak i uczucia matki.
Dzięki narracji pierwszoosobowej (którą zresztą
uwielbiam :)) wczuwamy się w trudną rolę samotnej matki pracoholiczki z niepewną przyszłością. Czytając o przeżyciach Diany i jej rodziny możemy zapoznać się od podszewki z wieloma sprawami, o których w codziennym życiu nie myślimy lub... nie chcemy myśleć!

Ogółem: wciągająca, nietuzinkowa i zaskakująca!
Po pochłonięciu książki na pewno łatwiej będzie zrozumieć czytelnikom to, czym jest matczyna miłość, opieka nad dzieckiem i strach przed przyszłością.

Dzieło Steeny Holmes proponuję zarówno małym (ale nie zbyt małym :), dużym, młodzieży, dorosłym... wszystkim!

Po lekturę polecam sięgać tylko wtedy, gdy już upewnicie się, że na pewno macie dużo czasu tylko dla siebie! Nie chcemy przecież, by ktoś przerwał nam w połowie... ostatniej kartki. :)

A Wy? Czytaliście już tą książkę? A może chcielibyście abym jakąś zrecenzowała? Dajcie znać w komentarzach!
Aby być na bieżąco z nowymi wpisami zapraszam na oficjalną stronę bloga.

Natomiast jeśli chcielibyście poczytać więcej ciekawych recenzji zajrzyjcie na portal: kobieceporady.pl (kultura)!

Tytuł: Dziecko Wspomnień
Autor: Steena Holmes
Seria: - 
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Ocena: 10/10


Post napisany we współpracy z portalem kobieceporady,pl

Czytaj dalej »

wtorek, 20 grudnia 2016

Coś dla każdego czyli,"Dlaczego warto czytać "Ze Słownikiem?""

Cześć Książkoholicy!
Mam nadzieję, że jeszcze mnie nie opuściliście po tej dłuższej przerwie!
Pierwszy grudnia już za nami, pierwszy śnieg i przymiarki do ocen również. Jak sobie radzicie? Średnie raczej dobre czy gorsze od zamierzonych? Piszcie w komentarzach! Ale teraz już do rzeczy :)
 Dzisiaj powiem trochę o....

Dlaczego warto czytać "Ze Słownikiem"?


    Znacie to uczucie, gdy nie chce Wam się po raz setny sięgać na półkę po słownik, czytając książkę w innym języku? JA TEŻ! 
   Tutaj przychodzi nam na pomoc wydawnictwo "Ze Słownikiem", którego anglojęzyczne publikacje na każdej stronie zawierają mały słownik, w którym wytłumaczone są wszelkie słowa, mogące sprawić trudność czytelnikowi. 

Wygląda to mniej więcej tak: 



Na stronie internetowej wydawnictwa znajdziecie mnóstwo ciekawych pozycji! Są to takie książki jak:
    Jestem pewna, że każdy z Was znajdzie tam coś dla siebie! 
    Osobiście uważam, że jest to świetny pomysł wspomagający naukę języka angielskiego. Szczególnie ciekawy dla osób uwielbiających czytać! :)
  
    Bardzo polecam wszystkie pozycje znajdujące się w ofercie, ponieważ, można powiedzieć, że są przeze mnie "sprawdzone" :) Na mojej półce znalazły się już "Przygody Sherlocka Holmesa", "Wehikuł czasu" oraz "Alicja po drugiej stronie lustra", których recenzje niedługo pojawią się na blogu. :) (teraz w święta będzie na to o wiele więcej czasu).

 Czytanie "Ze słownikiem" rekomenduję zarówno młodszym jak i starszym,
 na każdym poziomie językowym!

A jakie jest Wasze zdanie? Co sądzicie o tych książkach? Zetknęliście się już z nimi?





Natka❤💚💜

Za wszystkie 3 książki dziękuję wydawnictwu "Ze Słownikiem"! :)


Czytaj dalej »

sobota, 3 września 2016

Problem problemem, czyli recenzja Yellow Bahama w Prążki

Po kilku dniach rozłąki, przychodzę do Was z nową recenzją:
Yellow Bahama w Prążki


  • "Co zrobić gdy nauczycielka cię nie lubi?
  • Co zrobić gdy jesteś gruba i wyśmiewają się z ciebie?
  • Jak radzić sobie z rodzicami, którzy bardziej kochają swojego kota od ciebie? (...)
  • Jak wytłumaczyć swojej przyjaciółce, że przyjaźń nie polega tylko na tym, że ja jej daję spisywać lekcje?"
    Jakie problemy może mieć nastolatka? Dla większości ludzi są to po prosu błahostki, z którymi młodzi nie potrafią sobie radzić. Każdy ma inne problemy! Czy przez to możemy stwierdzić, że np. nie jest to prawdziwy problem? Jednym przeszkadza to z kim siedzą w ławce, a innym to, że w automacie do kawy od wieków nie ma cappuccino...
   Apeluję już na samym początku: NIE LEKCEWAŻCIE CUDZYCH PROBLEMÓW!
   Hania jest nastolatką, która ma dystans do siebie i do świata. W szkole nie układa jej się tak, jakby chciała, chłopak, w którym jest zakochana, nie zwraca na nią uwagi, przyjaciółka nie jest przyjaciółką, a waran zabiera jej miejsce w domu.
   Co zrobić? Jak poradzi sobie z tą cała sytuacją?

   Zacznijmy może od tego, aby nie czytać tej książki w zimowe wieczory, bo będzie to skutkować porannym niewyspaniem (teoria została sprawdzona w praktyce w dniu 26.12.2015).
   A teraz do rzeczy: Po przeczytaniu Yellow Bahama w Prążki,  trudno jest powiedzieć cokolwiek o stylu pisania Ewy Nowak. Dlaczego? Ponieważ książka składa się z e-maili wysłanych przez nastolatkę do pisarki.
   Jedynym co w tej chwili mogę zrobić, to zapewnić wszystkich moich czytelników, że z tą książką, autorka ani trochę nie zeszła z przedstawianego przez nią (jak dla mnie dość wysokiego) poziomu.
   Były już pamiętniki, dzienniki, SMS-y, ale z e-mailami spotykam się dopiero teraz. Jest to, według mnie bardzo oryginalny pomysł, a czym byłaby Ziemia bez oryginalności i nowych pomysłów? Pewnie nadal Ziemią, ale byłoby o wiele nudniej. (A epoka kamienia łupanego nadal by trwała) :)
   Przechodząc do samej historii: Jest ciekawa i bardzo wciągająca. Na tyle ciekawa i wciągająca, że nie można się od niej oderwać. Raz ciąg dalszy jest przewidywalny, a raz niekoniecznie, ale... co tu dużo mówić? Nasze życie jest identyczne. A przecież nie jesteśmy w stanie ocenić życia danego człowieka. Krytycy nie oceniają postaci. Mają za zadanie ocenić całą powieść. Co prawda, nie uważam się za krytyka książkowego, ale tak samo nie mogę powiedzieć nic na temat życia i wyborów danego bohatera. Nie powiem Wam czy zachował się, źle czy dobrze, bo tak naprawdę nie jesteśmy w stanie do końca wejść w myśli bohatera, prawda?

"Takiego dostałam SMS-a. Zaraz go sobie ściągnę do komputera i zachowam na zawsze."

  Ogólnie - bardzo polecam tą książkę tym, którzy uważają, że ich życie jest nieciekawe. Przekonają się, że każda historia może zmienić się w świetną powieść.

"Bardzo chciałabym, aby powstała książka o mnie. To takie moje marzenie. Zdaję sobie sprawę, że nie jestem nadmiernie oryginalna, ale trzeba podążać za swoimi marzeniami, czyż nie?"


Tytuł: Yellow Bahama w Prążki
Autor: Ewa Nowak
Seria: -
Wydawnictwo: Czarna Owca
Moja ocena: 10/10

Natka


Czytaj dalej »

wtorek, 16 sierpnia 2016

Różana tajemnica, czyli "Ząb Napoleona"

     Dzisiaj przychodzę do Was z kolejną recenzją. Tym razem będzie to książka przeczytana przeze mnie w ramach wyczytywania domowych zapasów książek, a mianowicie - Ząb Napoleona.

    Jarek jest zwyczajnym nastolatkiem z Warszawy. Na wakacje, przyjeżdża do swojej babki mieszkającej w miejscowości Róże. Zawiera tam nowe znajomości oraz poznaje historię relikwii swojej rodziny. Przedmiotu dokładnie schowanego w domu babki przed wieloma laty. Na tyle dobrze i dokładnie schowanego, że nikt dotąd relikwii rodzinnej nie odnalazł.
    Co może się wydarzyć w ciągu miesiąca spędzonego poza miastem? Czy Jarek odkryje, gdzie znajduje się cenny ząb? A może ktoś stanie mu na drodze? Tego wszystkiego dowiecie się czytając "Ząb Napoleona" autorstwa Aleksandra Minkowskiego.

     Co by tu o niej powiedzieć... Zdecydowanie nie jest to książka na jesienne lub zimowe wieczory. Dlaczego? Bo za bardzo napędza do działania. Przynajmniej w moim przypadku. Polecam poczytać w wakacje albo przed sprawdzianem z historii. :)
     Dzięki genialnemu stylowi pisania A. Minkowskiego, czytając "Ząb Napoleona" możemy dobrze wczuć się w daną postać. Wiemy co ona myśli, jak się czuje i z czego wynika jej zachowanie.
     Niestety, nie każdy pisarz ma dar do tego co robi. Część osób pisze na siłę, próbując przezwyciężyć brak weny, ale jaki to ma sens? Od małego interesowałam się tym zawodem, ponieważ autorzy książek mają pełne pole do popisu! Nie muszą pisać na siłę, zmagając się z czasem, chyba, że mają wyznaczone terminy (oddania tekstu do druku etc.). W książce Minkowskiego nie zauważyłam żadnych oznak tego, aby książka była napisana na szybko, a nawet jeśli była, dowodzi to tylko tego, że jest to jeszcze lepszy pisarz niż sądziłam. 
    Jedną z rzeczy, które najbardziej spodobały mi się w tej opowieści, jest to w jaki sposób są tu opisywane uczucia i proces myślowy. Ze względu na to, że narratorem jest tutaj główny bohater, poznajemy jego myśli i odczucia. Jak dla mnie jest to świetny sposób, aby nie stosować wymienianek typu: "Czuła się samotna, odrzucona i nielubiana". O wiele lepiej jest gdy myśli lub słowa bohatera zdradzają nam to jak się czuje: "Milcz! (...) Bo cię trzepnę!"
    W tekście można łatwo się odnaleźć, ponieważ nie jest on zagmatwany, a wszystkie wątki układają się w logiczną całość.
    W trzech słowach: tajemnicza, romantyczna, wciągająca.
    Jestem bardzo zadowolona z tej lektury. Była to moja pierwsza książka tego autora i powiem jedno: nie zawiodłam się! Chciałabym teraz podziękować dwu osobom: Aleksandrowi Minkowskiemu, za napisanie tak cudownej książki, a także mojemu tacie, bo to właśnie on zachęcił mnie do przeczytania tej opowieści. Polecam wszystkim! Ci, którzy nie przeczytali - muszą przeczytać, a tych, którzy przeczytali - gorąco zachęcam do ponownego zagłębienia się w lekturze,

Tytuł: Ząb Napoleona
Autor: Aleksander Minkowski
Seria: -
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Moja ocena: 10/10

Natka
*Zdjęcie zaczerpnięte z Google Grafika
Czytaj dalej »

sobota, 23 lipca 2016

Coś innego, czyli... instrukcja obsługi psa.

Dzisiaj jako recenzję zaproponuję Wam coś zupełnie innego niż zwykle!
PIES - INSTRUKCJA OBSŁUGI
    Jeśli jesteś szczęśliwym właścicielem szczekającego futrzaka, to powinieneś mieć tą pozycję w swojej bibliotece.
    Jak nauczyć psa chodzić na smyczy? Czy przewożenie psa samolotem to dobry pomysł? Jak zadbać o szczeniaka?
   Tego wszystkiego i o wiele więcej dowiesz się gdy przeczytasz tę książkę. Według mnie jest to bardzo dobra i przede wszystkim pomocna instrukcja. Mi samej bardzo pomogła i nadal pomaga przy tresowaniu moich psów.
    Polecam tą książkę tym, którzy marzą o takim pupilu, jednak o zwierzętach niewiele wiedzą (konkretnie - wszystkim ludziom XXI w. :) ), a także tym, którzy chcieliby "podszkolić" siebie lub swojego psa!
Mnóstwo tematów, dużo rysunków i przejrzysty opis. Czy jakikolwiek psi maniak potrzebuje czegoś więcej?

Natka

P.S. Skuteczność porad gwarantuję - moje dwa psy zmądrzały od czasu zakupu "instrukcji" :)

Tytuł: Pies instrukcja obsługi
Autor: David Brunner i Sam Stall
Seria: -
Wydawnictwo: Vesper
Moja ocena: 10/10 (jako poradnik)







Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia