Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 5/10. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 5/10. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 kwietnia 2018

"Nerve" | RECENZJA

Dzisiaj, wraz z recenzją książki "NERVE" przypomnę o bardzo ważnym dla XXI wieku temacie. Ta kwestia, choć bardzo dla nas istotna, jest zdecydowanie za mało poruszana. Można powiedzieć, że wręcz ignorowana przez dzisiejszy świat. O czym mówimy? O manipulacji.



Vee jest typową szarą myszką. Pracuje za kulisami w teatrze i za wszelką cenę nie chce się wychylać poza swoją "bezpieczną strefę". Jednak po tym przyłapuje przyjaciółkę z chłopakiem, w którym dziewczyna jest zakochana, postanawia zmienić swoje życie.
NERVE to taka gra w prawdę i wyzwanie, tylko bez elementu prawdy.
Po wykonaniu pierwszego zadania z gry "Nerve" dziewczyna wpada w wir niebezpiecznych wydarzeń, od których nie jest już w stanie uciec.



Akcja książki jest osadzona w świecie praktycznie identycznym jak nasz. Wyimaginowana jest jedynie gra, której uczestnicy, aby zdobyć wymarzone buty, gadżety czy samochody wykonują różne zadania, które nagrane przez innych uczestników trafiają do sieci.

Powiem Wam, że "Nerve" to jedna z tych książek, które są "pięćdziesiąt na pięćdziesiąt". Ciężko jest ją ocenić, ponieważ w niektórych fragmentach jest cudowna i świetnie się ją czyta, natomiast w innych widzimy całkowity zjazd w dół i nie możemy połapać się w akcji.

Na pewno bardzo pozytywną rzeczą w tej książce jest to, że mamy do czynienia z szybko rozwijającą się akcją, co ceni sobie większość czytelników. Epizody nie ciągną się mozolnie zajmując kolejne kartki i przyprawiając potencjalnego czytelnika o "absencję czytelniczą"*. Moglibyśmy to uznać za zaletę, jednak sprowadza się do tego też jedna z wad książki "NERVE".

Gdy spróbujesz pominąć choć jedną stronę akcji, zapewniam, że całkowicie zgubisz się w tym co kto powiedział lub gdzie teraz jest. Szczególnie w ostatnich rozdziałach książki miałam wrażenie jakby była ona pisana na siłę.

Kolejnym pozytywnym argumentem dotyczącym książki jest poruszanie tematów bezpośrednio dotyczących nas, naszego aktualnego życia. Jesteśmy manipulowani. potrafimy nadstawiać karku tylko po to, aby dostać za darmo parę butów lub grę, w którą od zawsze chcieliśmy zagrać.
Ostatnio, gdy uczyłam się o "funkcjach mass media" natknęłam się na funkcję "opiniotwórczą", która tak mniej więcej polega na tworzeniu przez portale, artykuły, wywiady i inne, naszej opinii na dany temat. Wyobraźcie sobie teraz, że wszystko co do tej pory przeczytaliście miało Was nastawić na jakiś konkretny tok myślenia. Teraz pytanie. Czy już czujesz się manipulowany? :)

Cieszę się, że znalazła się w końcu książka, która w tak ciekawy sposób dotyka tego tematu. Nie mówi wprost, lecz po jej przeczytaniu ma się śmieszne wrażenie bycia obserwowanym, takie, że wcześniej nie mogliśmy logicznie myśleć, byliśmy pod władzą opinii kogoś innego.

Książkę polecam wszystkim ciekawym, szczególnie, jeśli temat manipulacji i kontroli własnego życia was zaciekawił. Jeżeli tak, to zapraszam również do zapoznania się z recenzją książki "Chcę być kimś". Jestem pewna, że przypadnie Wam do gustu!

Tytuł: "Nerve"
Autor: Jeanne Ryan
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Seria: -
Strony: 294
Moja ocena: 5/10 ~duży + za tematykę!

Natka

P.S. Chciałam Was wszystkich bardzo przeprosić za moją nieobecność. Ten rok szkolny był dla mnie wyjątkowo trudny, jednak po wszystkich przygodach powracam z podwójną dawką energii do działania! Dostałam również Wasze emaile (anati146@gmail.com), więc tak - wracam na bloga oraz tak - będę na tegorocznych Warszawskich Targach Książki :) Pozostaje tylko jedno pytanie... Z kim z Was się widzę?

*Absencja czytelnicza- stan czytelnika, który objawia się nie rozumieniem ani kawałka czytanego tekstu, potocznie zwany "spaniem nad książką", powiązane z "próby zrozumienia fizyki".
Czytaj dalej »

niedziela, 30 października 2016

Genialna masakra czyli, recenzja "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

Witajcie czytelnicy!
Jak wiecie, z nocy z 21/22 października miało miejsce szczególne dla nas, książkoholików, wydarzenie. Jakie? Zapewne już wszyscy wiedzą, że chodzi o...

POLSKĄ PREMIERĘ 
"HARRY POTTER I PRZEKLĘTE DZIECKO"




    19 lat minęło od Bitwy o Hogwart. Ile przez ten czas zdążyło się zmienić? Cóż... praktycznie wszystko...
    Jak sam tytuł wskazuje książka mówi o przygodach syna Harry'ego jakim jest Albus Severus Potter.
    Po wyjątkowo ciekawej Ceremonii Przydziału, życie Albusa nie będzie już takie samo. Jak sprostać dziedzictwu, niepowodzeniom i oczekiwaniom? A może problem nie tkwi w Albusie?

"Wow... Potter? W Slytherinie?"
    Jak wszyscy wiemy, pierwotnie Harry Potter i Przeklęte Dziecko miało być tylko i wyłącznie przedstawieniem dopełniającym losy bohaterów po śmierci Czarnego Pana. Jednak, głownie dzięki namolności fanów serii, wydano scenariusz sztuki.

    Jejku, jaka ja byłam szczęśliwa, kiedy otrzymałam egzemplarz kolejnej części przed 22 października. Jak to się stało? Podziękujmy wszystkim za istnienie anglojęzycznych księgarni w Polsce. Mimo, że książka była po angielsku pochłonęłam ją w 2 dni. (Ludzie - przecież to Harry Potter). Niestety nie udało mi się opublikować recenzji wcześniej, ponieważ - sami wiecie jak to jest - szkoła, testy lub brak weny twórczej.  Nareszcie kolejna pozycja z TBR - odznaczona (Jesienny TBR)

    Wracając do Harry'ego:
    Wielu z nas, najpewniej irytuje fakt, że książka, tak naprawdę jest scenariuszem. Tak, kiedy słyszy się hasło "Rowling" oraz "kolejna książka" od razu przewidujemy na coś niezwykłego, oryginalnego, magicznego i wciągającego. Przy wielkim darze do pisania, jaki ma J.K. Rowling, aż trudno uwierzyć, że Przeklęte Dziecko to tylko scenariusz! Niestety, już nie mamy na to wpływu.

    Muszę powiedzieć, że ta nowa publikacja nie spełniła moich oczekiwań. Najbardziej zwróciłam uwagę na spójność tekstu i fabuły (jednak, ciężko jest zrecenzować scenariusz XD)  i powiem, że nie jest z tym najlepiej. Historia jest dość pogmatwana. W pewnych momentach nie można się połapać o co chodzi. Zachowanie bohaterów - w wielu przypadkach irracjonalne. Dlaczego? Ponieważ nikt o zdrowych zmysłach by się tak nie zachował! Kiedy coś się dzieje nikt nie stoi, jak pacan, w jednym miejscu, zastanawiając się co się dalej stanie!

   Więcej o minusach tej książki nie chcę mówić, bo to wykończy psychicznie i mnie, i Was...
Przechodząc do zalet, powinnam wspomnieć, że choć zachowania bohaterów mogą być nielogiczne, to uczucia są o wiele lepiej opisane (jeśli możemy to nazwać opisem). Uważam, że jeśli o to chodzi to autorzy scenariusza bardzo się spisali. Przedstawiono tutaj idealnie reakcję człowieka na wiele sytuacji, z którymi mamy styczność prawie każdego dnia!
   Kolejnym plusem jest... zakończenie. Pokazuje ono, że problem nie zawsze leży w innej osobie, tylko w nas, ponieważ to my, nie byliśmy w stanie dostrzec jej starań i zaakceptować ją taką jaką jest.

   Według mnie, kolejna część Harry'ego Pottera jest istną masakrą jeśli chodzi o fabułę i niedopracowane wątki, ale opisywana w książce historia oraz morał, którego nie można tu pominąć sprawia, że mamy ochotę na jeszcze więcej.

Tytuł: Harry Potter i Przeklęte Dziecko
Autor: J.K. Rowling, Jack Thorne, John Tiffany
Seria: Harry Potter (scenariusz sztuki)
Wydawnictwo: Media Rodzina 
Moja ocena: 5/10

Kochani, jeśli chcecie być na bieżąco z nowymi postami, to serdecznie zapraszam Was na blogowego Facebook'a oraz Google+!

Natka


*zdjęcie pierwsze zapożyczone z Google Grafika
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia