Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 8/10. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 8/10. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 listopada 2018

"Wymyśliłam cię" | RECENZJA, czyli ZAKAŹNE choroby psychiczne

Dzień dobry Czytelnicy! Rok szkolny zaczął się już dawno temu, praca wre, jednak w tym całym bałaganie nie można zapomnieć o chwili przerwy na własne przyjemności! Zapraszam na recenzję książki, jedynej w swoim rodzaju "Wymyśliłam cię".


Alex żyje w swoim świecie. Ma rodzinę, plany, marzenia oraz aparat fotograficzny, który towarzyszy jej przez cały czas. Pozornie - normalne życie. Jednak "normalne" jest ostatnim słowem jakim określiłaby się dziewczyna chora na schizofrenię. Nastolatka codziennie walczy z samą sobą, próbując odróżnić realny świat od złudzenia i wyobrażeń pochodzących z jej troszkę pokręconej głowy. Jedyne czego pragnie to normalność, ale nikt jej na nią nie przygotował. Wszystko komplikuje się gdy Alex trafia do nowej szkoły, by tam przetrwać ostatni rok liceum w taki sposób, by nikt nie dowiedział się o jej chorobie...


Powiem tak: gdy weszłam do empiku i zobaczyłam książkę, która ma tak ślicznie zrobioną okładkę - wiedziałam, że wezmę ją do ręki, by sprawdzić o czym jest.
Jednak gdy podchodząc bliżej, zobaczyłam na okładce napis "nowa ulubiona książka Johna Greena" - już wiedziałam, że ją przeczytam.

Powiem Wam więcej! Nie zawiodłam się.

Jakbyście Wy - moi czytelnicy - czuli się, gdybyście nie potrafili odróżnić świata realnego od tego we własnej wyobraźni? Nie mogąc rozszyfrować co jest prawdą, a co fałszem? Dziwnie, prawda? Idziesz ulicą, widzisz ogromnego smoka, coś czego boisz się najbardziej na świecie, a pierwsze co robisz to... upewniasz się czy ktokolwiek inny go widzi, cały czas próbując opanować krzyk, który chce wydobyć się z twojego gardła. Nikt mi tutaj nie powie, że w takiej sytuacji sztuka opanowania jest prosta.

Skoro już doszliśmy do tego, że z opanowaniem emocji w takiej sytuacji może być krucho. Jak musi czuć się osoba, która ma tak codziennie?



Książka jest napisana świetnym językiem i zwraca naszą uwagę na problemy, które za rzadko są poruszane w naszym społeczeństwie. Nie mówię tu jedynie o samej chorobie psychicznej, ale też o jej odbiorze przez społeczeństwo. Schizofrenia, depresja, bulimia - takie magiczne słowa, które automatycznie wpływają na nasze uczucia. My, jako społeczeństwo, bierzemy te choroby za coś z czym nie chcielibyśmy się spotkać, bo przecież najlepiej trzymać się jak najdalej! Jeszcze okaże się, że to zakaźne!

A teraz chwila prawdy. Coś o czym na pewno nie wiedzieliście.


Choroby psychiczne NIE są zakaźne.

Właśnie dlatego styl pisania autorki jest tak cudowny: zmusza nas do empatii, postawienia się na miejscu głównej bohaterki opowieści. Z każdą kartką, historia coraz bardziej wciąga, zaskakuje, trzyma w napięciu do ostatniego rozdziału. Piorunuje nas przekaz całej książki oraz postacie, które są wykreowane w niepowtarzalny sposób. Każde z nich ma swoje życie, problemy, z którymi muszą się uporać. Ta różnorodność bohaterów, pozwala nam spojrzeć na całą historię w zupełnie inny sposób.

Co do minusów... Nie znalazłam ich za wielu. Jedynie to, że czasem można się pogubić w akcji. Nie wiadomo co, kto, do kogo i konkretnie komu zrobił lub powiedział. Mały mętlik. Szczególnie gdy byłam w trakcie punktu kulminacyjnego książki - musiałam kilka razy wracać do początku zdania lub całego wątku. Może to kwestia tłumaczenia, może nie - trochę drażni.

Jednak dziś jest dobry dzień i nie mam już na co więcej narzekać. :)

W tej książce znajdzie się coś dla każdego: przyszłego medyka, entuzjasty romantycznych opowieści, czy osoby, która po prostu nie ma już czego czytać. Polecam wszystkim, którzy są w stanie spojrzeć prawdzie w oczy, zdrowym, chorym, tym którzy uparcie myślą o chorobach psychicznych jako "zakaźnych" i najbardziej tym - którzy nie boją się marzyć.

Wasza,

Natka

Tytuł: Wymyśliłam cię
Autor: Francesca Zappia
Wydawnictwo: Feeria Young
Seria: -
Strony: 391
Moja ocena: 8/10
Czytaj dalej »

wtorek, 17 lipca 2018

PRZEDPREMIEROWO: "Jak upolować pisarza?" | RECENZJA

Witam, kochani Czytelnicy!
Dziś przychodzę do Was z jeszcze jedną recenzją. Tym razem dowiecie się czegoś o przedpremierowym (bo do premiery zostały jakieś 2 godziny) wydaniu książki Sally Franson, jaką jest "Jak upolować pisarza?". Zapraszam do czytania!


Casey Pendergast to kobieta wielkich ambicji i absolwentka literatury. Jako dyrektor kreatywna, jest zadowolona ze swojego życia oraz pracy (tak, głównie pracy), wie czego chce i nie spocznie puki tego nie osiągnie. Jednak gdy szefowa, przydziela jej nowy projekt, błękitny ocean kampanii reklamowych, nic już nie będzie takie proste. Casey wpada w wir książek, wierszy, pisarzy i podróży po całym kraju, w czasie których będzie musiała zmierzyć się nie tylko z nowo poznanymi ludźmi i swoimi uczuciami, ale też samą sobą.


Szczerze mówiąc, miałam pewne trudności z zabraniem się do tej książki. Raz nie było czasu, raz było spotkanie, kolejnym razem byłam wykończona po całym dniu... Sporo było takich "razów".
Bardzo się cieszę, że udało mi się w końcu ją zacząć (oraz skończyć 2 dni później), ponieważ w pewnym sensie, w głównej bohaterce zobaczyłam samą siebie, a w jej otoczeniu - swoje otoczenie. Jednak może do wątku ze mną wrócimy potem.

"Nawet gdy twoje życie staje w płomieniach - spróbuj się pocieszyć, że nie marzniesz"

Trudno jest źle ocenić tą książkę. Sally Franson pisze o świecie, który dotąd dla samej literatury pozostawał raczej zamknięty. Agencje reklamowe, marki, realia pracy, pracoholizm, doświadczenia, uczucia, moralność, osobowość, media społecznościowe i to kim jesteśmy naprawdę. Tych wszystkich tematów porusza autorka  na zaledwie 376 stronach historii.

Sama powieść jest nadzwyczaj ciekawa oraz bardzo refleksyjna. Ukazuje nam realia pracy w reklamie, która wcale nie jest takia kolorowa jak mogłoby się wydawać. Zdecydowanie, nie możemy powiedzieć, że jest to książka do tzw. "luźnego" czytania i odłożenia na półkę, ponieważ aby wynieść z niej coś więcej niż samą opowieść, trzeba się skoncentrować nad postaciami oraz ich przeżyciami. Dlaczego? Bo to nie jest kolejna denna pozycja literacka! Pokazuje nam dużo więcej, niż chcielibyśmy zobaczyć. Odnosi się do dużo większej ilości problemów życiowych, niż zapewne w tej chwili mamy! Mimo wszystko, jest dość optymistyczna, bez względu na to, że główna bohaterka przeżywa zarówno dobre, jak i najgorsze w życiu chwile.

Jeżeli mam mówić o jakichkolwiek minusach tej książki (mimo, że nie ma ich wcale dużo), to będzie to dość mała ilość opisów. Z pozoru nic strasznego, sama bardzo nie lubię tych nudnych, przydługich przedstawień miejsc i osób, ale tutaj jest ich na tyle mało, że aż (dziwnym trafem) zwróciło to moją uwagę. Jednak obiektywnie patrząc - nie ma to praktycznie żadnego wpływu na komfort czytania tej książki, która pozostaje świetnym dziełem wspaniałej autorki, po której twórczość będę sięgać jeszcze wiele razy.

Poruszająca, miejscami wulgarna i do bólu prawdziwa - oto moje zdanie na temat "Jak upolować pisarza?". Polecam tę historię każdej osobie, która chce bliżej przyjrzeć się branży reklamowej, a może nawet poznać samą siebie...


Natka

Tytuł: Jak upolować pisarza?
Autor: Sally Franson
Wydawnictwo: Znak
Seria: -
Strony: 376
Moja ocena: 8/10


Czytaj dalej »

wtorek, 9 sierpnia 2016

Kiedy wszystko się zmienia, czyli "Jutro"

    Powrót do domu zwykle kojarzy się z radością. Dlaczego? Bo wracamy do czegoś co znamy. Do miejsca, które jest nam przyjazne i znane. Ale czy zawsze powrót musi być szczęśliwy? 
    Kiedy Ellie wraz ze swoimi przyjaciółmi wraca z pięciodniowej wycieczki w góry, na wszystkich uczestników tej wyprawy czeka nie lada niespodzianka. Miasteczko, w którym dotąd mieszkali stoi opuszczone. Puste domy, osiedla - miejsce pogrążone w całkowitym smutku i ciszy. Tysiące możliwości: epidemia choroby, terroryści, ewakuacja, wojna... Co się stało i jak do tego doszło? Czy przyjaciele dadzą sobie radę sami, oko w oko z niebezpieczeństwem? Tego wszystkiego dowiecie się czytając serię książek "Jutro".
   Ta opowieść bardzo mnie wciągnęła - to trzeba przyznać. Ma ciekawą fabułę i dobrze stworzonych bohaterów. Absolutnie nie są to flaki z olejem, więc na deszczową pogodę, która dziś zagościła w moim mieście, jest wręcz idealna. 
   Dziś rano skończyłam pierwszą część i od razu odczułam potrzebę polecenia jej tutaj. :) (Nie każda książka na to zasługuje :) ) 
   Ogólnie oceniam ją bardzo pozytywnie, choć na samym początku jest dużo informacji i przez to pierwsze dwa rozdziały wydają się być troszkę zagmatwane. Jednak cała reszta książki (podejrzewam też, że całej serii) - do niczego nie mogę się przyczepić.

Natka 

Tytuł: Jutro, kiedy zaczęła się wojna (tom 1)
Autor: John Marsden
Seria: Jutro
Wydawnictwo: Znak
Moja ocena: 8/10


Czytaj dalej »

wtorek, 19 lipca 2016

Fangirl, czyli brutalna rzeczywistość w książce

      Nie łatwo odnaleźć się w nowym towarzystwie. Szczególnie wtedy,  gdy nie chce się tego zrobić.
Cath i Wren są bliźniaczkami. Pomimo to, dość łatwo je odróżnić.
     Odważna,  choć lekkomyślna, Wren chce wykorzystać życie na 100% i próbuje wszystkiego.
Natomiast Cath, wcielenie nieśmiałości, potrafi całymi dniami siedzieć przed ekranem komputera pisząc fanfiction do swojej ukochanej książki (Simon Snow).
     Jej życie zmienia się diametralnie, gdy z siostrą idą do collage'u.
Nowe miejsce, nowe osoby, nowy świat. "Nowego" dla Cath jest tu trzy razy za dużo.
Cudowny i bezpieczny świat dziewczyny rozpłynie się w jednej chwili, a na jego miejscu stanie brutalna rzeczywistość.
    Jak poradzi sobie na pierwszym roku? Czy znajdzie sobie przyjaciół? A może z niektórymi połączy ją coś więcej...
    Książka bardzo mi się podobała. Szczególnie przez sposób pisania autorki. Fangirl czyta się po prostu... przyjemnie. Zabawna, ciekawa i z pewną dozą romantyzmu. Bez namysłu stwierdzam, że tą książkę poleciłabym nawet obcej osobie na ulicy.
    A wy co uważacie na temat tej książki? Jeśli ją czytaliście,  chętnie poznam wasze zdanie. Piszcie w komentarzu! No i koniecznie oceńcie tego posta poniżej. ;) 
(Zapraszam też do ankiety dot. mojego bloga! Szukaj po prawej stronie.) 
Pamiętajcie,  że na moim blogu aby oddawać głosy i komentować nie musicie być zalogowani . :)

Natka

"-Gadałaś z nią?
- Tak, mówimy sobie cześć. "

Tytuł : Fangirl
Autorka : Rainbow Rowell
Seria : -
Wydawnictwo : Moondrive
Moja ocena : 8/10
Czytaj dalej »

niedziela, 26 czerwca 2016

Dziennik Cwaniaczka, czyli coś dla każdego, w każdym wieku :)


„Dziennik Cwaniaczka” to opowieść o Gregorym Heffley, którego życie to zbiór wpadek i kłopotów. Seria została napisana przez Jeffa Kinneya. „Już z pierwszej strony można wywnioskować, że autor ma wielkie poczucie humoru” – mówi jeden z czytelników komedii i dodaje – „ma wspaniałą i pełną pomysłów wyobraźnię”. Jeff Kinney jest również twórcą gier komputerowych i ojcem dwóch synów, a z takiego połączenia mogła powstać tylko wybuchowa mieszanka humoru.

„Dzienniki „ to bestselerowa seria wydawnicza składająca się z dziesięciu tytułów. „Dziennik Cwaniaczka”, „Rodrick rządzi”, „Szczyt wszystkiego”, „Ubaw po pachy”, „Przykra prawda”, „Biała Gorączka”, „Trzeci do pary”, „Zezowate szczęście”, „Droga przez mękę” oraz „Stara bieda”.

Zachęcam do przeczytania tych, którzy lubią czytać, jak i tych, którzy nie przepadają za uciekaniem w świat wyobraźni. Nie jest to komiks, ale nie jest to klasyczna książka. Śmieszne ilustracje, dużo humoru – po prostu ubaw po pachy! Opis życia dorastającego nastolatka w szkole, w domu i wśród tylu dziewczyn – nigdy nie wiemy gdzie pojawią się kłopoty.
Polecam wszystkim. Zarówno dzieciom, młodzieży jak i dorosłym. Oni też mogą sprawdzić co Gregory wymyśli tym razem. Przecież wszyscy mogą się śmiać z książki o pomysłowym nastolatku. J


Natka

Tytuł: Dziennik Cwaniaczka/Rodrick rządzi/Szczyt wszystkiego/Ubaw po pachy/Przykra prawda/Biała Gorączka/Trzeci do pary/Zezowate szczęście/Droga przez mękę/Stara bieda
Autor: Jeff Kinney
Seria: Dziennik Cwaniaczka
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Moja ocena: 8/10


Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia