sobota, 3 września 2016

Problem problemem, czyli recenzja Yellow Bahama w Prążki

Po kilku dniach rozłąki, przychodzę do Was z nową recenzją:
Yellow Bahama w Prążki


  • "Co zrobić gdy nauczycielka cię nie lubi?
  • Co zrobić gdy jesteś gruba i wyśmiewają się z ciebie?
  • Jak radzić sobie z rodzicami, którzy bardziej kochają swojego kota od ciebie? (...)
  • Jak wytłumaczyć swojej przyjaciółce, że przyjaźń nie polega tylko na tym, że ja jej daję spisywać lekcje?"
    Jakie problemy może mieć nastolatka? Dla większości ludzi są to po prosu błahostki, z którymi młodzi nie potrafią sobie radzić. Każdy ma inne problemy! Czy przez to możemy stwierdzić, że np. nie jest to prawdziwy problem? Jednym przeszkadza to z kim siedzą w ławce, a innym to, że w automacie do kawy od wieków nie ma cappuccino...
   Apeluję już na samym początku: NIE LEKCEWAŻCIE CUDZYCH PROBLEMÓW!
   Hania jest nastolatką, która ma dystans do siebie i do świata. W szkole nie układa jej się tak, jakby chciała, chłopak, w którym jest zakochana, nie zwraca na nią uwagi, przyjaciółka nie jest przyjaciółką, a waran zabiera jej miejsce w domu.
   Co zrobić? Jak poradzi sobie z tą cała sytuacją?

   Zacznijmy może od tego, aby nie czytać tej książki w zimowe wieczory, bo będzie to skutkować porannym niewyspaniem (teoria została sprawdzona w praktyce w dniu 26.12.2015).
   A teraz do rzeczy: Po przeczytaniu Yellow Bahama w Prążki,  trudno jest powiedzieć cokolwiek o stylu pisania Ewy Nowak. Dlaczego? Ponieważ książka składa się z e-maili wysłanych przez nastolatkę do pisarki.
   Jedynym co w tej chwili mogę zrobić, to zapewnić wszystkich moich czytelników, że z tą książką, autorka ani trochę nie zeszła z przedstawianego przez nią (jak dla mnie dość wysokiego) poziomu.
   Były już pamiętniki, dzienniki, SMS-y, ale z e-mailami spotykam się dopiero teraz. Jest to, według mnie bardzo oryginalny pomysł, a czym byłaby Ziemia bez oryginalności i nowych pomysłów? Pewnie nadal Ziemią, ale byłoby o wiele nudniej. (A epoka kamienia łupanego nadal by trwała) :)
   Przechodząc do samej historii: Jest ciekawa i bardzo wciągająca. Na tyle ciekawa i wciągająca, że nie można się od niej oderwać. Raz ciąg dalszy jest przewidywalny, a raz niekoniecznie, ale... co tu dużo mówić? Nasze życie jest identyczne. A przecież nie jesteśmy w stanie ocenić życia danego człowieka. Krytycy nie oceniają postaci. Mają za zadanie ocenić całą powieść. Co prawda, nie uważam się za krytyka książkowego, ale tak samo nie mogę powiedzieć nic na temat życia i wyborów danego bohatera. Nie powiem Wam czy zachował się, źle czy dobrze, bo tak naprawdę nie jesteśmy w stanie do końca wejść w myśli bohatera, prawda?

"Takiego dostałam SMS-a. Zaraz go sobie ściągnę do komputera i zachowam na zawsze."

  Ogólnie - bardzo polecam tą książkę tym, którzy uważają, że ich życie jest nieciekawe. Przekonają się, że każda historia może zmienić się w świetną powieść.

"Bardzo chciałabym, aby powstała książka o mnie. To takie moje marzenie. Zdaję sobie sprawę, że nie jestem nadmiernie oryginalna, ale trzeba podążać za swoimi marzeniami, czyż nie?"


Tytuł: Yellow Bahama w Prążki
Autor: Ewa Nowak
Seria: -
Wydawnictwo: Czarna Owca
Moja ocena: 10/10

Natka


3 komentarze:

  1. Ciekawa forma książki, rzadko spotykam się z takową, chociaż często pojawiają się listy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam Yellow Bahama w prążki w gimnazjum, czyli w czasach kiedy wręcz pochłaniałam książki Ewy Nowak :) bardzo cenię sobie twórczość tej pisarki, a Yellow Bahama w prążki jest jedną z najciekawszych powieści Pani Ewy :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :p
    Booksaremydrugs2.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia